Strona główna Klubowicze Blogi Zdjęcia Filmy Ankiety Spotkania Grupy Forum
Blog Klubowicza Rahi / Bez kategorii / Kontrowersyja rasa - Labrador
Kontrowersyja rasa - Labrador
_day_of_2_day_of_2 19 komentarze Bez kategorii Bez kategorii
blog_5515.jpg

 

Nie jestem fanką labradorów. Chociaż właściwie, nie jest to prawda. Nie jestem fanką pewnego typu ludzi którzy kupują labradory.

Właściciele labradorów dzielą się na dwie grupy: pierwsi to miłośnicy rasy, najczęściej szalone kobiety o rudych włosach, którym nie wiadomo po co labrador, bo same i tak już wprowadzają wystarczającą ilość zamieszania, a z labradorem stanowią prawdziwą burzę po której zostają same zgliszcza. Nazywają swoje labradory (bądź retrivery) kiełbaska i cielęcinka, i świetnie się z tym czują. Ich cielęcinki i kiełbaski, nie wiedzieć czemu nagle pod ich wpływem robią się, o zgrozo, grzeczne i nawet dają się ułożyć! Jest to najwyższy stopień labradorowego posłuszeństwa, bo swojego naiwnego szaleństwa nie wyzbędą się nigdy, zresztą tak jak i ich właściciele. Miłośnicy labradorów to wspaniali ludzie stworzeni dla labradorów, bo labrador nigdy nie będzie stworzony dla ciebie, najwyżej ty możesz być dla niego stworzony.

Drugi typ ludzi to estetycy. Estetycy, są właściwie niebezpieczni nie tylko dla labradorów ale dla wszystkich ras z wyjątkiem pitbulla (w tym wypadku pitbull WIE, jak w ostateczności trzeba sobie z estetą radzić i w którym miejscu ugryźć żeby, zabolało).

Esteta zawsze myśli że, wie co to pies. Mało tego myśli że, zna się na psach i potrafi je używać z godnie z przeznaczeniem. Labrador wkrótce mu udowodni jak bardzo się myli. Esteta nigdy nie przeczytał żadnej książki o psach, nigdy nie odwiedził żadnej strony miłośników rasy, nigdy nie poczytał psiego forum, ani nawet nie przeczytał krótkiej wzmianki o rasie na stronie jakiejś hodowli. Za to ma w domu pełno zdjęć labradora, i jeszcze ciągle myśli że WIE co to pies bo, przecież kiedyś miał chomika. Właściwe jedyne co esteta WIE to że, labrador jest, i że, jest ładny. Ładny to dla estety słowo klucz. To co jest ładne i piękne jest dobre, i stateczne ze swej natury. Esteta już wkrótce będzie musiał ten pogląd drastycznie zmienić, labrador się o to postara.

Esteta kupuje labradora. Oczywiście nie przykłada większej wagi do tego gdzie kupuje psa, od kogo, i jaki pies ma charakter bo, przecież labrador na razie jest mały i jest ŁADNY.

I tu zaczyna się tragiczna historia która można w skrócie określić jako „moda na labradora”.

Idąc z Randi na spacer do parku często taką modę widzimy. Można ją bardzo łatwo rozpoznać. Moda w pierwszym stadium, dosyć młoda wygląda następująco: labrador biega po parku. Biega niezbyt statecznie, za to nieskoordynowanie i niesamowicie szybko. Biedny esteta albo próbuje go złapać, co i tak mu się nie uda, albo stoi w jednym punkcie rozpaczliwie machając rękami, nadając sygnały jakimś, skomplikowanym szyfrem, mając nadzieję że, labrador go zrozumie i przybiegnie. Ale labrador właśnie teraz, zainteresował się pitbullem, którego ktoś prowadzi na smyczy, ale bez kagańca, i możemy się tylko modlić by, ta historia skończyła się dobrze i żeby, pitbull okazał się wychowany lepiej niż właściciel labradora.

Druga zasiedziała już wersja mody na labradora, jest inna. Ma bardzo smutny pyszczek, idzie na krótkiej smyczy, a właściwie ledwo się toczy, bo kształtem przypomina fokę po obfitym posiłku. Randi zwykle podbiega do takiej mody żeby, ją obwąchać i zaprosić do zabawy. Modzie nie chce się nawet spojrzeć, na małego westa, bo ten za szybko się porusza i jakiś taki nadpobudliwy jest, może ma nerwicę, kto go tam wie, lepiej się z nim nie zadawać.

Czasami w parku spotykamy również prawdziwego labradora z jego prawdziwym miłośnikiem. Do takiego labradora zawsze miło jest puścić Randi, bo ma się stu procentową pewność że, nie skończy się to bójką, a westik sobie pobiega i nie zginie mi nagle z oczu, odnajdując się po drugiej stronie parku. Będą się bawić, póki labrador nie nadepnie Randi. Wtedy Randi schowa się pod moimi nogami i przez najbliższe dwa tygodnie będzie unikała labradorów.

Nie będzie to niestety, większy problem, ponieważ w naszej okolicy prawdziwy labrador trafia się niezmiernie rzadko, niemiłosiernie wypierany ze swoich terenów przez modę. Jest on właściwie gatunkiem zagrożonym w tych rejonach miejskiej dżungli.

Parafrazując Gretkowską, proponuję na zakończenie zrobić tak: tyle się mówi o ochronie zagrożonych gatunków... Chrońmy więc labradory!

.............................................................................................................................................................................................

Ponieważ niektórzy czytelnicy blogów, właśnie udowodnili mi, że kompletnie nie wiedzą co to jest ironia i nie potrafią czytać ze zrozumieniem, oto co autor miał na myśli: Opisywana rasa lablador służy mi do ukazania problemu z ludźmi, którzy kupują psa nieświadomie pod wpływem szkodliwej mody. Absolutnie nie było moim celem, ukazanie labradora, jako krwiożerczej głupiej bestii, ponieważ w mojej opini, to miejsce zajmują akurat ludzie. Ten blog jest tworzony (chwilowo zawieszony z powodu mojej pracy mgr.) dla ludzi, o podstawowych czytelniczych kompetencjach, rozrużniających tekst literacki od dosłownego opisu, wyczuwających nutę sarkazmu i krytyki. Jeśli dla kogoś jest to zatrudne, niech zaduma się chwilę nad sobą i nie czyta. Innym bardzo gratuluje umiejętności czytania, bo widać w dzisiejszych czasach, wcale to nie jest takie proste.

Komentarze
  • hundediaryPrzez hundediary 1880 dni temu
    -1 punkt    
    Ja najczęściej spotykam niestety estetów posiadających zasiedziałe wersje mody na labradora.
    Na takie psy aż przykro patrzeć. W wakacje, gdy byłam w pewnej nadmorskiej miejscowości, mijałam codziennie takiego labradora. Miał obrożę, w którą spokojnie mógłby wsunąć łeb mastif neapolitański wraz ze swoimi fałdami skóry. Głowa tego psa była karykaturalnie malutka w stosunku do wielkiego tułowia.
    A "zakochany" w nim właściciel szedł chodnikiem, dzieląc się z nim od czasu do czasu kiełbaskami i hot-dogami...
  • Przez Anonimowy 1812 dni temu
    -3 punktów    
    Kupiłam tą rase psa ... ale niestety jest nieh=grzeczny nie sucha i jest wprost okropny . Mino ze bardzo ja kocham jest pare wad które ma ... mówią ze ta rasa psa nie powinna warczec na ludzi ale niestety ze moim tak jest :( nie zabardzo mnie to cieszy ... warczy na moja mame i jest nieznosny porywa jedzenie i załatwia sie na dworze ... jest czesto wyprowadzany ale mimo to nadal to roi . gdy wychodze z nim na smyczy gryzie ja i szrpie ...
  • Przez Anonimowy 1511 dni temu
    9 punktów    
    "Kontrowersyjna rasa - Labrador" - takie bzdury wypisuje ktoś, kto kompletnie nie zna się na rasie psa jaką jest labrador. Jest to bardzo inteligentne stworzenie, które prawidłowo prowadzone odwdzięcza się niesamowitym przywiązaniem do swojego Pana i pozostałych członków rodziny. Sam mam młodego, baaaardzo żywiołowego "labka", a nie jestem specjalistą - treserem, jakoś "nie wszedł mi na głowę". Bardzo szybko przystosował się do trybu życia rodziny, zostaje sam po ok. 8 godzin dziennie. Oczywiście labrador to nie "westik", wymaga spacerów, uwagi i przez pierwsze miesiące duuużo czasu, ale nie biegania!!! cyt.: "biega niezbyt statecznie, za to nieskoordynowanie i niesamowicie szybko" - to jest pies aportujący, a nie wyścigowy. Jeżeli biegnie, to na pewno nie bardzo szybko i na pewno nie nieskoordynowanie - totalna głupota. Biegnie (truchta) w jakimś celu, coś poczuje lub coś zobaczy. Bardzo rozbawiło mnie następujące zdanie: "Właściciele labradorów dzielą się na dwie grupy: pierwsi to miłośnicy rasy, najczęściej szalone kobiety o rudych włosach, którym nie wiadomo po co labrador, bo same i tak już wprowadzają wystarczającą ilość zamieszania, a z labradorem stanowią prawdziwą burzę po której zostają same zgliszcza." Analogicznie myśląc, można napisać: yorki, westiki, buldogi francuskie, inne małe rasy kupują kobiety, które są niespełnione macierzyńsko, ich nadopiekuńczość tylko szkodzi biednym czworonogom. Bardzo zdenerwował mnie ten blog. W jakim świetle stawia labradory i ich właścicieli? Przecież psy te wykorzystywane są do ratowania ludzkiego życia, oraz jako psy prowadzące dla ludzi "skrzywdzonych przez los" nie dlatego, że są "głupkowate" tylko dla tego, że pracę z człowiekiem mają we krwi, a swojego Pana stawiają na nieosiągalnym dla nich piedestale. Predyspozycje jakimi obdarzyła ich natura, daremnie szukać u innych ras. Ktoś kto przeczyta powyższy blog na pewno wyrobi sobie błędne zdanie na temat labka. Pozdrawiam. Joshi19
  • Przez Anonimowy 1489 dni temu
    2 punktów    
    Mam 5 miesięcznego labka- suczke i "męcze" sie z nia juz albo dopiero 3 miesiące.W sumie to nie wiem czy dobrze ja wychowuje.Spędzam z nią 24 godz na dobe , wiec jak ide gdzies sama , nawet do lazienki to juz jest kwik.Raczej zeby zostawic ja sama na godz nie jest mozliwe a co dopiero na 8 godz. Oprócz tego ze ma mnóstwo energii, porywa gazety, łapcie, piloty ,skarpetki i inne ciuchy , jest wiecznie głodna , jak ide z nia na dwór to tylko w kagańcu bo pożera doslownie wszystko.A nie chce mi sie jezdzic do weterynarza co drugi dzien ( najezdzilam sie z nia sporo przez pierwsze dwa miechy) moze nie tyle co nie chce tylko nie mam tyle kasy zeby wydawac.Skacze na ludzi jak ktos przyjdzie, na spacerze pedzi do kazdego przechodnia, oczywiscie staram sie ja tego wszystkiego oduczyc, ale nieraz naprawde trace niedzieje ze bedzie dobrze:) a najgorsze ze wszystkiego to bylo chyba to ze jak sie zaczelam z nia bawic to na mnie skakala i mnie gryzla , teraz jak tak zrobi to ja zamykam w innym pomieszczeniu i nawet dziala, wiec chociaz z tego jestem zadowolona.Ale mimo wszystkich tych wad , jest bardzo zabawna i slodziutka , zwlaszcza jak śpi i sie do mmnie przytula ,wtedy mysle ze za nic w świecie bym jej nie oddala :)
    Odpowiedz na komentarz
  • Przez Anonimowy 1444 dni temu
    0 punktów    
    ja tez mam labka krory skacze na wszystkich jak tyjko wejda za furtke wtedy wolam siad oczywiscie siada na 2sekundy i znowu cieszy sie skaczac na goscia prosze o madra rade jak go uczyc nieskakania na ludzi bo jestem swiadoma ze tago musze ja go nauczyc
    Odpowiedz na komentarz

Opis
Rahi
Posty: 7
Komentarze: 25
Psia metafizyka - czyli historie z westikiem w tle...
Kategorie
Tagi
3 west (3)
2 labrador (2)
2 spacer (2)
1 miłośnik (1)
1 park (1)
1 rasa (1)
1 nadwaga (1)
1 gołębie (1)
1 ładne (1)
1 pies (1)
1 wystawy (1)
1 westie (1)
1 terrier (1)
1 kaczka (1)
1 tchórz (1)
1 myśliwsi (1)
1 dynia (1)
1 leki (1)
1 owczarek (1)
If it was so, it might be; and if it were so,it would be; but as it isn' t, it ain' t. That's logic.
Lewis Carrol