Chciałam podziękować dziś Czarkowi, dzięki któremu dokładnie rok temu założyłam tego bloga.

 

Odszedł właśnie dziś, w bólu i chorobie.

 

Czarusi, dziękuję Ci za każdą chwilę spędzoną razem, za każdą sekundę, którą mnie obdarowywałeś.

 

Już nigdy nie poliżesz mnie po uchu, ani nie przytulisz, ale NA ZAWSZE będziesz w moim sercu.

 

Mój przyjacielu, zawsze mnie rozumiałeś, wspierałeś

 

Wierzę, że się jeszce spotkamy, bo taka przyjaźń jak nasza NIGDY nie umiera.