Witam Cię na swoim profilu, zabłąkana duszo. Wiele rzeczy o mnie dowiesz się z mojego blogu - "Z bloga prawie beaucerona". Uwielbiam psy, a najbardziej te dużych ras. Marzę o owczarku belgijskim malinoisie. Szczególnie silnymi uczuciami darzę: dobermany, owczarki staroniemieckie, owczarki francuskie beaucerony, rhodesiany ridgebacki, amstaffy, owczarki szkockie, wilczaki czechosłowackie, charty polskie oraz charty angielskie. Darzę wielką uwagą wilki. Stanowią dla mnie niezwykłą inspirację, reprezentują siłę, wytrwałość, odwagę i tajemniczość. Często utożsamiam się z wilkami, a dokładniej - samotną wilczycą. W przyszłości chciałabym sobie wytatuować to piękne zwierzę. Jeżdżę też konno od kiedy skończyłam trzy latka. Uwielbiam zapach końskiej sierści, wiatr we włosach i dźwięk tętentu końskich kopyt. Towarzystwo tych pięknych stworzeń bardzo mnie uspokaja i wycisza. Słucham rocka alternatywnego, metalu i rapu. Nie noszę sukienek, spódniczek, niczego takiego. Maluję się tylko na Halloween. Nienawidzę gotować i przedmiotów ścisłych. Tylko raz w życiu pomalowałam sobie paznokcie (zdrapałam to po dwóch godzinach) i jeszcze nigdy nie byłam u fryzjera. Włosy noszę krótkie, przycina mi je mama. Czczę góry i lasy, niezbyt przepadam za morzem. Lubię podróżować, zwiedzać, uprawiać sport. Nie za bardzo lubię ludzkie towarzystwo, mam w sobie coś z introwertyka. W przyszłości marzę o zawodzie żołnierza, jednak każdy mi mówi, że jestem zbyt dumna, bym się kogoś słuchała. Obawiam się, że nie zdam testów z matematyki, ale nie zaszkodzi spróbować. Chętnie zostałabym też psychiatrą, ponieważ fascynują mnie choroby psychiczne. Czytam książki fantasy. Igrzyska Śmierci, Więzień Labiryntu, Harry Potter, Niezgodna, Percy Jackson, Dary Anioła, Gra o tron, Assasin, Wiedźmin - to są moje najukochańsze książki, które przenoszą mnie do innego świata, pomagają w oderwaniu się od rzeczywistości. Parę słów o mnie? Cóż... Nie przepadam za pracą w grupie, jestem indywidualistką. Każdy, kto mnie zna poda określenie: chłopczyca. Dumna, nieco złośliwa i uszczypliwa, uparta jak cholera, miłująca deskorolki. Marzę o quadzie lub motorze. Rodzina nazywa mnie "Talią" lub "chłopakiem". W sumie to... możecie mi mówić Talia. Pozdrawiam i życzę ci szczęścia - choć pewnie i tak ci nie dopisuje skoro tu na mnie wpadłeś.