W całym domu, lata mnóstwo spodni, bluz, koszulek, skarpetek, ręczników i psich rzeczy.-A pies tylko mrugnie okiem patrząc na harmider, bo  jak to nazwać gdy spokojnie leży sobię kiedy paniusia szuka skarpetki. No cóż taki zamet z Zamentówną.Pies nic sobie nierobi, bo co?-Znalazł skarpetkę na podłodze do ją wyniósł do legowiska. Pies spokojnie patrzy na całe zamieszanie, a psa też trzeba spakować, sam się nie spakuję. Ale psina mądra, jak coś chce zrobić to zrobi a jak nie to się leni. Po nieudannych poszukiwaniach skarpetki paniusia wzdycha i zajmuje sie pokowaniem, bo spakować trzeba i grzebień, i zabawki, i karmę i...-Chwila a gdzie kocyk? Jak to gdzie?-No jasne że w psim legowisku. Pies uważnie patrzy jak pani podchodzi do legowiska wyciąga kocyk i zaraz...-Pani napewno będzie chciała ukraść skarpetkę, nie na to pies nie pozwoli. Bieggnie do legowiska nurkuje i co widzi?...jak to co?...No podłogę, podnosi wzrok i widzi panią grożnie patrząca... A co ma w ręce? W recę ma oczywiscie skarpetkę.

____________________________________________________________________

Witam, pozwolę sobię szybko podsumować powyższy tekst. 29 maja wyjeżdżamy na krótkofalarską ( w tym siedzi mój tata) imprezę która nazywa się ŁOŚ. Misia jedzie z nami więc podsumoałam to w mam nadzieję ciekawym tekstcie.

Pozdrawiam